
Remigiusz Mróz „Chór zapomnianych głosów”
– Uważasz, że przyszłości nie można zmienić, prawda?
– Po czym poznałaś?
– Po tym, że jesteś ponurakiem. Każdy ponurak jest też fatalistą, a od tego do koncepcji niezmienności czasu jest już rzut kamieniem.
Patrzę: „Mróz, do tego Remigiusz”. Myślę sobie: „ej, czy to możliwe, że to ten od kryminałów, co to zbierają tyle pochlebstw wśród recenzentów, szczególnie płci pięknej? Nie… to pewnie jakiś chwyt, żeby przyciągnąć jego rzesze fanów, bo co on by robił w fantastyce?” Poruszałam żyłką detektywa, Internetem i potwierdziło się: Mróz napisał powieść science fiction. Jako, że nie obcowałam jeszcze z twórczością pana Remigiusza, rzuciłam mu wyzwanie, brzmiące mniej więcej tak: poznasz autora dobrego, po fantastyce jego… i poleciałam mrozić się w kosmosie. Dosłownie! 😉