[PRZEDPREMIEROWO] „Dziewczyny” Emma Cline, czyli na narkotycznym haju do sekciarskiego raju

Emma Cline „Dziewczyny”

Wydawało się rzeczą ważną to nasze pragnienie, by opisać kształt każdej sekundy, kiedy mijała, wydobyć wszystko, co ukryte, i stłuc na śmierć.

Evie ma czternaście lat, jest z pozoru normalną, niczym niewyróżniającą się nastolatką, cicho podkochującą się w bracie swojej przyjaciółki. Dziecięco niewinna, wychowywana w domu, gdzie niczego jej nie brakuje, może poza zainteresowaniem ze strony matki i ojca, który z nimi nie mieszka… Gdy w parku widzi grupę dziewczyn, które zachowują się tak, jakby chciały dać życiu pstryczka w nos, jest nimi oczarowana… Zwłaszcza jedną, ciemnowłosą Suzanne. Tylko, czy ktoś zauważy taką bezbarwną Evie, która tak bardzo chce wreszcie znaleźć swoje miejsce, gdzie będzie chciana i kochana?

Continue reading →

Twardym trza być, nie miętkim, czyli „Zły wpływ” Williama Sutcliffe’a

William Sutcliffe "Zły wpływ"

William Sutcliffe „Zły wpływ”

Czy można napisać zabawną opowieść o dziesięciolatkach, która w miarę czytania nabiera powagi, a także zaczyna niepokoić i uruchamia wiele lampek ostrzegawczych, nie tylko u osób, które przejawiają pedagogiczne skłonności (a te szczególnie połechta 😉 )? Czy z pozoru zwykłej historii o rówieśniczych przepychankach można stworzyć opowieść, która niejednokrotnie ma swoje odbicie w życiu dorosłych, którzy co prawda nie nadstawiają knykci do bicia, ale często pozwalają sobie wejść na głowę, byle tylko nie wypaść z patologicznej „drużyny”, która z pozoru zapewnia im szczęście? Można! Sprawdźmy co Ben chce nam opowiedzieć…

Continue reading →

O „wsadzaniu parówek w babeczki”, czyli „Noc poślubna” Sophie Kinselli

Sophie Kinsella „Noc poślubna”

Jak bardzo jesteś w stanie matkować własnej siostrze? Czy wybór męża też powinna z Tobą konsultować? Da się ją przestrzec przed popełnieniem błędów, które przetrzepały nam skórę? Z jak beznadziejnym przypadkiem mamy do czynienia tym razem? 😉

Z mojego doświadczenia wynika, że słowo „małżeństwo” działa jak enzym. Powoduje wielorakie reakcje w związku, a większość z nich należy do reakcji rozpadu.

 

Continue reading →

Czy masz moc zerwać przeszłości koc? – czyli „Zima koloru turkusu” Cariny Bartsch

Carina Bartsch „Zima koloru turkusu” (II tom dylogii)

No i skrzętnie budowana wieża z klocków runęła. Czy Emely zrehabilutuje się w tym tomie? Czy to „coś”, co łączy bohaterów jest faktycznie miłością i warto o to walczyć? Zanurzmy się w turkusowych oczętach Elyasa i spróbujmy znaleźć odpowiedź…

Continue reading →

Czy w domu, czy w namiocie – będziesz w uczuć kompocie, czyli „Lato koloru wiśni” Cariny Bartsch

Carina Bartsch „Lato koloru wiśni” (I tom dylogii)

No i jak to jest z tą starą miłością? Rdzewieje? Czy może jednak to wciąż niegasnący płomień, do którego wystarczy dorzucić końskich zalotów i wtedy buchnie pod niebo, niczym podlana benzyną. 😉 Lovestorzak w akademickim wydaniu czas rozpocząć!

Continue reading →

Różowy biustonosz w bobki, przyciasne stringi i akta Leopolda, czyli „Nie powiesz nikomu?” Sophie Kinselli

Sophie Kinsella "Nie powiesz nikomu?"

Sophie Kinsella „Nie powiesz nikomu?”

Czy podczas traumatycznych wydarzeń, wręcz czując pędzącą w Twoim kierunku wizję śmierci, wypaplałabyś swojemu współpasażerowi wszystkie swoje sekrety? Ale tak zupełnie wszystkie, nawet te naintymniejsze tajemnice, o których nie wie Twój facet, rodzina, najbliższa psiapsióła? Emmie się to udało… Z jakim skutkiem?

Continue reading →

Czy prawniczka upichci indyczka? czyli „Pani mecenas ucieka” Sophie Kinselli

Sophie Kinsella „Pani mecenas ucieka”

Testowanie twórczości Kinselli ciąg dalszy. 😉 Muszę się przekonać, czy większość jej książek jest tak dobra jak „Mam twój telefon”, czy może jednak to był tylko radosny strzał w dziesiątkę, a inne jej powieści będą rozczarowaniem? Na tapetę idzie „Pani mecenas ucieka”.

 

Nie karz się za to, że nie znasz wszystkich odpowiedzi. Nie zawsze musisz wiedzieć kim jesteś, albo widzieć swoją przyszłość. Czasem wystarczy, jeżeli znasz swój następny krok.

Continue reading →

Molly w rozterce: rozum, czy serce? czyli „O mój ukochany!” Rhys Bowen

Rhys Bowen „O mój ukochany” (V tom serii)

Tak trudno było mi się rozstać z tą książką, bo znów przyjdzie mi czekać kolejny rok na następne spolszczenie tych niezwykle wciągających retro kryminałów. W 2013 roku Noir sur Blanc rozpieściło mnie wydając dwa tomy książek Rhys Bowen („Prawo panny Murphy” i „Śmierć detektywa”) i od tego czasu katuje mnie, wierną czytelniczkę, tylko raz w roku wydając powieść. 🙁 A ja tak strasznie w przygodach Molly się lubuję, że aż o nich teraz zarymuję. 😉

Continue reading →

BOOK TOUR z „Zabrania się miłosnych ekscesów na progu stancji” Mamen Sanchez – zapisy!

book tour 2Już jakiś czas temu zapytałam, czy byliby chętni na poznanie najnowszej powieści Mamen Sanchez „Zabrania się miłosnych ekscesów na progu stancji” (kliknij, żeby poznać moją opinię o książce). Mało o niej się mówi, a myślę, że warto powiedzieć więcej. To co? Dasz się skusić? 😉

Continue reading →

[Book Tour] Cokolwiek zrobisz, nic nie zmieni tego, co się stało – czyli „Panika” Lauren Oliver

Lauren Oliver „Panika”

Po jednotomowej trylogii „Delirium” (czyli czterech książkach Lauren Oliver, o których wspominałam TUTAJ) postanowiłam przetestować jej pisaninę w sytuacji, gdzie musi zamknąć historię w jednej książce. Padło na „Panikę”, bo to tegoroczny świeżaczek, a do tego wędrowała w Book Tourze, więc już w ogóle czad. Czy miałam odwagę sięgnąć po tę z założenia niepokojącą lekturę? Ano, miałam. Lecz czy ze strachu się zsikałam… to już inna bajka.

Continue reading →

Wśród kłopotów wielu… nie ma takiego numeru! – czyli „Mam twój telefon” Sophie Kinselli

Sophie Kinsella „Mam twój telefon”

We wrześniu nakładem wydawnictwa Media Rodzina pojawi się „Spójrz mi w oczy, Audrey” Sophie Kinselli, znanej przede wszystkim z serii o „Zakupoholiczce”. Sprawdzeni czytelnicy jej powieści (sprawdzeni, bo nie wierzę w blurby i chłyt martetindody 😉 ) kusili mnie stwierdzeniami, że lekkość pióra autorki i jej pomysłowa fabuła wyciskała z ich oczu łzy wzruszenia i chichrania. No to powiedziałam: „raz stworkowi śmierć! „Mam twój telefon”, Sophie!” i przepadłam!

Continue reading →