Tramwaj zwany pogmatwaniem czyli „Idealna” Magdy Stachuli

Magda Stachula „Idealna”

(…) w dzisiejszych czasach wszystko jest zarazem prostsze i trudniejsze.

„Idealna” wpadła mi w oko jeszcze, kiedy była w zapowiedziach portalu lubimyczytać.pl. Sam opis książki, ta okowa okładka sprawiły, że poczułam się na tyle powieścią zaintrygowana, że chciałam ją zdobyć i przekonać się na własnej skórze, co pisarka z Krakowa ma do zaoferowania czytelnikom. Wygrałam książkę w konkursie, więc przywędrowała do mnie z dedykacją. Miłe to bardzo, zwłaszcza, gdy lektura również nie jest klapą!

Continue reading →

BOOK TOUR ze „Spójrz mi w oczy, Audrey” Sophie Kinselli – ZAPISY!

book tour Audrey
Kusi Cię Stworek, kusi rzucająca się w oczy okładka.
Nurtuje Cię pytanie: „po co jej te okulary?”, „o co chodzi z tym filmem?”, ale nie wiesz, czy będziesz mieć okazję przeczytać tę książkę.
BĘDZIESZ MIEĆ! 🙂  Listonosz chce przynieść ją właśnie Tobie! 😀
Nie wykręcaj się więc zalegającym stosikiem książkowym, bo tę lekturę czyta się naprawdę szybko i może okazać się właśnie dobrym „rozrusznikiem” przed zalegającą książkową cegłą!
Sophie Kinsella i „Spójrz mi w oczy, Audrey” (kliknij, żeby poznać moją opinię o książce) – nie znasz – poznaj! 🙂 Mało o niej się mówi, a myślę, że warto powiedzieć więcej, bo to nie jest głupkowata powieść dla młodzieży, ani też słodkie romansidło. Takiej Kinselli jeszcze nie znałeś!
To co? Dasz się skusić? 😉

Continue reading →

Rabarbar z gadzim mózgiem, czyli „Spójrz mi w oczy, Audrey” Sophie Kinselli

Sophie Kinsella „Spójrz mi w oczy, Audrey”

Tym razem nikt się do ślubu nie wybiera, choć to Kinsella. 😉 Poznajcie Audrey – nastolatkę, która nie rozstaje się ze swoimi przeciwsłonecznymi okularami. Ma coś z oczami? Pozuje na gwiazdę i nie chce być rozpoznawana? A może ma coś z głową? Spójrzcie również na jej radosną, czułą rodzinkę. Ekhm, no nie zawsze czułą, radosną i bezbłędną…

Kamera i akcja! Zapraszam na Rosewood Close 5.

Continue reading →

Życie to życie, czyli „Wszystkie jasne miejsca” Jennifer Niven

Jennifer Niven „Wszystkie jasne miejsca”

Największym problemem ludzi jest to, że zapominają, iż najczęściej liczą się właśnie drobiazgi.

Nie znam „miary” „Gwiazd naszych wina”, a okładka mówi, że to pozycja właśnie na tę miarę. Wątpię czy kiedykolwiek sięgnę po „Gwiazdy”, bo tyle już o nich czytałam, że nie byłyby dla mnie zaskoczeniem. „Wszystkie jasne miejsca” zwróciły moją uwagę już jakiś czas temu. Myślałam, że to będzie młodzieżówka, która porusza problemy dorastania, szaleńczego młodzieńczego zauroczenia i znajdzie receptę na problemy nastolatków, często tak potężne, że dorosły nie może ich unieść. Pobeczałam się, przyznaję, ale czy odnalazłam jasne miejsca?

Continue reading →

[PREMIEROWO] „Geniusz zbrodni” Chris Carter, czyli kto Huntera ze wspomnień obdziera

Chris Carter „Geniusz zbrodni” (VI tom serii)

Przez pięć tomów Hunter był prawie że kryształowy. Niezwykle uzdolniony, elokwentny, umiejący nad sobą panować, niezależnie od warunków pracy, czy presji czasu. Jego ciepłe spojrzenie topiło niejedno damskie serce, jednak nie związał się z nikim z niewiadomych przyczyn. Niewiele wiedzieliśmy o tym wybitnym śledczym. Do czasu, aż pojawił się ktoś, kto chciał rozmawiać tylko z nim, a przy okazji zaserwować mu psychoanalizę…

Continue reading →

Na krowie, czy w rowie – szczur prawdę ci powie, czyli „Rok Szczura: Świeca” Olgi Gromyko

Olga Gromyko „Rok Szczura: Świeca” (III tom trylogii)

Są takie serie książek, które kończą się za szybko. To właśnie jedna z tych trylogii, która po dotarciu do końcowej okładki pozostawia po sobie takie wielkie uczucie niedosytu, że wręcz chciałoby się skontaktować z autorem i powiedzieć: „hej, pani Gromyko! Pisz pani dalej, bo kończysz w najciekawszym momencie!”.

Continue reading →

Za szczurem panny sznurem czyli „Rok Szczura: Wędrowniczka” Olgi Gromyko

Olga Gromyko „Rok Szczura: Wędrowniczka” (II tom trylogii)

Historia nie dba o to, co ty uważasz za cel swojego życia. Ona jest jak sroka, ciągnie do gniazda wszystko co jaskrawe, błyszczące, niezwykłe.

Ten tom już od pierwszych stron jawił się jako prawdziwa bomba rozrywkowa, no bo jak może być inaczej, skoro nasze wciąż sobie dokuczające trio ma trzymać się razem?! I jakiż był mój szok, kiedy przed oczami zamigotał mi napis KONIEC TOMU DRUGIEGO. Składam reklamację! Dlaczego to, co fajne, tak szybko się kończy i to jeszcze w takim momencie?!

Continue reading →

Gdy w sukience dziura, szczur w nią daje nura, czyli „Rok Szczura: Widząca” Olgi Gromyko

Olga Gromyko „Rok Szczura: Widząca” (I tom trylogii)

Gromyko poznałam po lekturze części książek o „Wiedźmie” i babeczka ujęła mnie nie tylko pomysłem na bohaterów, ale przede wszystkim ubawiła tryskającymi humorem dialogami. No to sięgnęłam po trylogię „Rok Szczura”. Skoro czytałam jak polski kot postrzega świat, czemu by nie przeczytać co widzą szczurze oczka zza wschodniej fantastycznej granicy?

Continue reading →

Powiedz szczerze: co sądzisz o śmierci na komputerze? czyli „Jeden za drugim” Chrisa Cartera

Chris Carter „Jeden za drugim” (V tom serii)

Zawsze mamy wybór, tak? A co z wyborami, których dokonują inni ludzie i w rezultacie to twoje życie, a nie ich, całkowicie się zmienia? Gdzie wtedy jest nasz wybór?

Kiedy na spotkaniu autorskim, a było to podczas promocji świeżo upieczonego na soniadragowym ruszcie „Rzeźbiarza śmierci”, Carter uznał, że w Polsce nie wydano jeszcze jego najlepszych książek, mój apetyt na wytwory jego wyobraźni tylko wzrósł. „Jeden za drugim” okazał się co najmniej srebrnym medalistą (choć myślę, że mocno pozłacanym) w dotychczasowej kolekcji jego świetnych thrillerów.

Continue reading →

Co się zmienia, gdy realizujemy marzenia? czyli Agnieszka Tomczyszyn „Prawo pierwszych połączeń”

Agnieszka Tomczyszyn „Prawo pierwszych połączeń”

Wszystko może się nie udać, a jednak są tacy, którym się udało i którzy przekonują nas, że robienie tego, co w głębi duszy chcemy robić, nie jest egoizmem, ale wyborem.

Dziś będzie rymem, bo ma poetycka dusza

pod wpływem takich lektur łatwo się wzrusza

i choć to książka bardziej dla młodzieży

starszy także spędzi z nią czas jak należy.

Continue reading →

Tam gdzie puszczyk pohukuje, gęsia skórka się maluje – czyli „Dom na Wyrębach” Stefana Dardy

Stefan Darda „Dom na Wyrębach”

Nie ufam swojej wyobraźni i uznaję ją za zbyt bujną (zwłaszcza w zetknięciu ze zjawiskami paranormalnymi), więc nie wystawiam jej na próbę horrorami. Filmowych po prostu nie mogę oglądać, bo potem długo leczę się ze strachu, który w żaden sposób nie chce opuścić mojego ciała, choćbym nie wiem jakie „egzorcyzmy” odprawiała. Z książkowymi jest o tyle lepiej, że czując narastające napięcie jestem w stanie się choć minimalnie przygotować na to „buuu” (zawsze też można przed kulminacyjnym momentem lekturę zamknąć), mimo wszystko jednak zdania co do tego rodzaju literatury nie zmienię i nie będę jej czytać (i już żadne wyzwanie książkowe mnie nie zmusi ;)), choć Darda robił wiele żeby mnie przekonać swoim „Domem na Wyrębach”.

Continue reading →