Schronisko, które przestało istnieć - kryminał czy obyczajówka?

Okładka książki "Schronisko które przestało istnieć" Sławka Gortycha. Górska sceneria, mroczny klimat.

Napisano przez

Elżbieta Górska

Opublikowano

23 mar 2026

Spis treści

Schronisko, które przestało istnieć to debiutancka powieść Sławka Gortycha, a nie klasyczny romans, tylko kryminał z wyraźnym obyczajowym i emocjonalnym rdzeniem. Dla mnie najciekawsze jest w niej to, że zagadka nie działa w próżni: razem z nią dostajemy rodzinne napięcia, pamięć miejsca i Karkonosze, które naprawdę wpływają na ton całej historii. To dobry wybór dla czytelnika, który szuka literatury z atmosferą, ale nie chce pustej sensacji.

Najważniejsze informacje o tej powieści w skrócie

  • To debiutancka powieść Sławka Gortycha i pierwszy tom Karkonoskiej serii kryminalnej.
  • Fabuła łączy śledztwo, górski klimat i rodzinne sekrety, więc działa na poziomie kryminału i obyczajówki.
  • Jeśli szukasz klasycznego romansu, to nie jest ten kierunek, ale relacje między bohaterami mają tu duże znaczenie.
  • Najmocniejsze strony książki to atmosfera Karkonoszy, tempo tajemnicy i wyraźne poczucie miejsca.
  • Według Lubimy Czytać debiut zdobył tytuł Książki Roku 2022 w kategorii Debiut.

O czym naprawdę jest ta historia

W centrum fabuły stoi młody stomatolog Maksymilian Rajczakowski, który wyjeżdża w Karkonosze, żeby odetchnąć od rodzinnych problemów. To prosty punkt wyjścia, ale autor bardzo szybko dokłada do niego drugą warstwę: tajemnicę związaną z miejscem, którego historia nie chce się domknąć. Ja czytam tę książkę jako opowieść o ucieczce, ale też o tym, że od przeszłości nie da się po prostu wyjść i zamknąć za sobą drzwi.

W praktyce dostajesz więc nie tylko zagadkę, ale też historię o tym, jak człowiek porządkuje własne życie, kiedy trafia w przestrzeń naznaczoną cudzymi decyzjami, stratą i pamięcią. To ważne, bo właśnie ten element odróżnia ten tytuł od wielu szybkich thrillerów, które opierają się głównie na kolejnym zwrocie akcji. Tutaj napięcie buduje się wolniej, ale zostaje na dłużej. To dobry punkt wyjścia do zrozumienia, dlaczego książka trafia także do czytelników obyczajowych.

Dlaczego ta książka działa także na czytelnika obyczajowego

Jeśli ktoś przychodzi do tej powieści z obszaru obyczajówki albo romansu, powinien wiedzieć jedno: to nie jest historia miłosna prowadzona według znanego schematu. Uczucia są tu ważne, ale nie one popychają fabułę do przodu. Najmocniej pracują relacje, rodzinne napięcia, poczucie winy i potrzeba zrozumienia własnego miejsca w świecie. To właśnie ten poziom sprawia, że książka ma szerszy zasięg niż „tylko kryminał”.

Warstwa Co dostajesz Dlaczego to działa
Kryminalna Tajemnicę wokół nieczynnego schroniska i kolejne tropy prowadzące do przeszłości Daje tempo, cel czytania i poczucie zagadki
Obyczajowa Rodzinne konflikty, lokalne historie i konsekwencje dawnych wyborów Sprawia, że stawka jest emocjonalna, nie tylko fabularna
Emocjonalna Samotność, ucieczkę od problemów, potrzebę zakorzenienia Przyciąga czytelnika, który lubi psychologię relacji

Jeśli więc ktoś pyta mnie, czy to lektura „dla fanów obyczajowych i romansów”, odpowiadam ostrożnie: tak, ale pod warunkiem, że chodzi o relacje, emocje i napięcie psychologiczne, a nie o słodką historię dwojga ludzi. Właśnie to rozróżnienie oszczędza rozczarowania. A skoro emocje tak mocno wynikają z miejsca, trzeba przyjrzeć się samym Karkonoszom.

Zimowy krajobraz z drewnianym schroniskiem, które przestało istnieć. Na śniegu stoi czerwony ratrak.

Karkonosze nie są tu tłem, tylko częścią opowieści

W tej książce góry nie służą za dekorację. Dla mnie Karkonosze działają niemal jak drugi bohater: mają własny rytm, własną pamięć i własne napięcie. Autor korzysta z faktu, że schroniska, szlaki i górska topografia same w sobie niosą historię, więc nie trzeba sztucznie doklejać atmosfery. Ona po prostu już tam jest.

To szczególnie ważne dla czytelnika, który lubi literaturę osadzoną w konkretnym miejscu. Taki zabieg robi różnicę, bo przestrzeń przestaje być „gdzieś w Polsce”, a staje się realnym elementem znaczenia. W praktyce oznacza to, że każde wspomnienie o drodze, ruinie, przełęczy czy dawnym schronisku buduje nie tylko klimat, ale też sens śledztwa. Im dalej idzie fabuła, tym wyraźniej widać, że miejsce przechowuje cudze decyzje lepiej niż ludzie.

Na co zwróciłbym uwagę podczas lektury?

  • Na to, jak autor łączy opis krajobrazu z emocjami bohaterów.
  • Na ślady historii regionu, które nie są podawane jak lekcja, tylko wchodzą w fabułę naturalnie.
  • Na kontrast między pięknem gór a tym, co ukryte, niewygodne i wyparte.

Taki sposób prowadzenia narracji sprawia, że książka zyskuje coś więcej niż samą zagadkę. I właśnie dlatego tak dobrze działa również na osoby, które zwykle sięgają po powieści bardziej obyczajowe niż sensacyjne. Z tego miejsca łatwo przejść do pytania praktycznego: komu ten tytuł naprawdę polecam.

Kto wyciągnie z tej lektury najwięcej

Najwięcej dostanie z niej czytelnik, który lubi, kiedy fabuła ma kilka poziomów. Jeśli ktoś szuka wyłącznie szybkiej akcji, może uznać ten rytm za zbyt spokojny. Jeśli jednak cenisz napięcie budowane przez relacje, lokalną historię i emocjonalne konsekwencje dawnych zdarzeń, ten tytuł ma spory potencjał. Ja właśnie za to cenię dobre powieści górskie: one nie tylko rozwiązują zagadkę, ale też pokazują, jak człowiek reaguje na przestrzeń, pamięć i samotność.

  • Polecam, jeśli lubisz kryminały z silnym klimatem miejsca.
  • Polecam, jeśli cenisz literaturę obyczajową, ale chcesz w niej więcej napięcia niż w czystym dramacie rodzinnym.
  • Polecam, jeśli interesują cię historie o przeszłości, która wraca w nieoczekiwanym momencie.
  • Nie jest to najlepszy wybór, jeśli szukasz prostego, lekkiego romansu albo bardzo szybkiego thrillera bez dłuższego budowania atmosfery.

Warto też pamiętać, że to tom otwierający większy cykl. Dla osoby, która lubi czytać serię od początku, jest to zaleta, bo od razu wchodzi się w świat bohaterów i motywów z właściwej strony. Taka kolejność ma znaczenie również wtedy, gdy chcesz potem porównać, jak autor rozwijał swój styl w kolejnych częściach.

Jak wejść w karkonoski cykl bez zgadywania kolejności

Jeśli chcesz czytać tę serię sensownie, zacznij od pierwszego tomu. To prosta rada, ale w tym przypadku naprawdę się opłaca, bo konstrukcja świata, napięcia między postaciami i rodzinne wątki są budowane stopniowo. Nie trzeba znać całego cyklu wcześniej, żeby czerpać przyjemność z lektury, ale czytanie po kolei daje pełniejszy obraz tego, jak autor prowadzi pamięć miejsca i rozwija konsekwencje dawnych wydarzeń.

Według Lubimy Czytać, debiut zdobył tytuł Książki Roku 2022 w kategorii Debiut, co dobrze pokazuje, że to nie była tylko książka „na jeden sezon”, ale tytuł, który od początku trafił do szerokiego grona odbiorców. Dla mnie to cenna wskazówka: jeśli powieść zyskuje uznanie już jako debiut, zwykle ma coś stabilnego w konstrukcji, nie opiera się wyłącznie na jednorazowym efekcie. A to dobry znak dla czytelnika, który szuka czegoś więcej niż chwilowego szumu.

Najpraktyczniej patrzeć na ten cykl jak na serię, w której miejsce, historia i emocje rosną razem. Dzięki temu łatwiej docenić nie tylko sam początek, ale też to, jak później autor pracuje z pamięcią, lokalnością i relacjami między ludźmi.

Co zostaje po tej lekturze na dłużej

Po tej książce zostaje przede wszystkim obraz miejsca, które pamięta więcej, niż wydaje się na pierwszy rzut oka. Zostaje też bardzo czytelna myśl o tym, że rodzinne sekrety nie znikają dlatego, że ktoś przestaje o nich mówić. One po prostu zmieniają formę i wracają wtedy, gdy bohater jest na nie najbardziej podatny.

Jeśli miałabym streścić wartość tej powieści jednym zdaniem, powiedziałabym tak: to książka dla tych, którzy lubią, kiedy kryminał spotyka się z psychologią relacji, a górski klimat nie jest ozdobą, tylko nośnikiem sensu. I właśnie dlatego ten tytuł wciąż dobrze działa na czytelnika szukającego literatury z emocją, pamięcią i konkretnym miejscem w tle.

FAQ - Najczęstsze pytania

Nie, to nie jest klasyczny romans. To kryminał z silnym wątkiem obyczajowym i emocjonalnym. Uczucia i relacje są ważne, ale nie one napędzają fabułę w typowy dla romansu sposób.

Książka spodoba się zarówno fanom kryminałów z klimatem, jak i czytelnikom obyczajowym, którzy cenią psychologię relacji, rodzinne sekrety i atmosferę miejsca. Oferuje warstwy dla obu grup.

Karkonosze nie są tylko tłem – działają niemal jak drugi bohater. Ich historia, atmosfera i topografia są integralną częścią fabuły, budując klimat i wpływając na sens śledztwa oraz emocje postaci.

Tak, to pierwszy tom karkonoskiej serii kryminalnej Sławka Gortycha. Warto zacząć od niego, aby w pełni zrozumieć rozwój bohaterów, motywów i pamięci miejsca, które autor stopniowo buduje.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

schronisko które przestało istnieć schronisko które przestało istnieć recenzja sławomir gortych schronisko

Udostępnij artykuł

Elżbieta Górska

Elżbieta Górska

Nazywam się Elżbieta Górska i od 3 lat piszę o literaturze, psychologii relacji oraz hobby. Moje zainteresowanie tymi tematami zrodziło się z chęci zrozumienia, jak literatura wpływa na nasze życie i relacje międzyludzkie. Lubię zgłębiać różnorodne aspekty psychologii, aby pomóc czytelnikom lepiej zrozumieć siebie oraz otaczający ich świat. W mojej pracy stawiam na rzetelność i przystępność informacji. Staram się dokładnie sprawdzać źródła, porównywać różne punkty widzenia i upraszczać skomplikowane zagadnienia, aby były zrozumiałe dla każdego. Interesuję się aktualnymi trendami w literaturze oraz psychologii, co pozwala mi dostarczać świeże i użyteczne treści. Wierzę, że dobrze zorganizowana wiedza może inspirować do działania i rozwijać pasje.

Napisz komentarz