Nie istnieje jeszcze wyemitowany serial zatytułowany „Dawno temu w Warszawie”, choć książka Jakuba Żulczyka wyraźnie zaprasza do ekranizacji. Najważniejsze jest więc rozróżnienie między powieściową kontynuacją „Ślepnąc od świateł” a gotowym serialem HBO, który opowiada wcześniejszą część tej historii. Poniżej wyjaśniam, co dokładnie wiadomo, gdzie szukać ekranowej historii i czy warto sięgnąć po książkę przed ewentualną premierą.
Najważniejsze informacje o ekranizacji i książce
- „Dawno temu w Warszawie” to przede wszystkim powieść Jakuba Żulczyka wydana w 2023 roku.
- Nie ma potwierdzonej premiery serialu będącego bezpośrednią ekranizacją tej książki.
- Istniejący serial „Ślepnąc od świateł” ma 8 odcinków i stanowi ekranizację pierwszej części historii.
- Kontynuacja wraca do postaci Jacka, Daria i Marty Pazińskiej, ale rozwija znacznie większą opowieść.
- Najlepsza kolejność poznawania historii to serial „Ślepnąc od świateł”, a potem powieść.
Czy istnieje serial „Dawno temu w Warszawie”
Krótka odpowiedź brzmi: nie ma obecnie oficjalnie wydanego serialu pod tym tytułem. Nazwa odnosi się do powieści Jakuba Żulczyka, która jest bezpośrednią kontynuacją książki „Ślepnąc od świateł”. Zamieszanie bierze się stąd, że pierwsza powieść doczekała się bardzo popularnej ekranizacji, dlatego wielu odbiorców zakłada, że drugi tom również jest już serialem.
Na 2026 rok można mówić o zainteresowaniu ekranizacją, a nawet o ostrożnych zapowiedziach dotyczących możliwości przeniesienia książki na ekran. Nie ma jednak wiarygodnie potwierdzonej daty premiery, obsady ani informacji, że produkcja trafiła do regularnego planu zdjęciowego. Każda konkretna data pojawiająca się w nieoficjalnych publikacjach powinna być traktowana z rezerwą.
W praktyce oznacza to, że osoby szukające drugiego sezonu powinny oddzielić fakty od oczekiwań. Dostępny jest pierwszy serial, natomiast dalszy ciąg historii trzeba na razie poznawać przede wszystkim w formie książkowej.

Od czego zacząć oglądanie i czytanie
Najrozsądniejsza kolejność jest prosta. Najpierw obejrzałbym serial „Ślepnąc od świateł” z 2018 roku, a dopiero później sięgnął po powieść „Dawno temu w Warszawie”. Dzięki temu łatwiej zrozumieć relacje między bohaterami i zauważyć, jak zmienia się ich pozycja w warszawskim półświatku.
Serial ma 8 odcinków i skupia się na Kubie Niteckim, warszawskim dilerze kokainy, który przez lata budował życie oparte na kontroli, dyskrecji i chłodnym profesjonalizmie. W ekranowej wersji głównego bohatera zagrał Kamil Nożyński, a jedną z najbardziej zapadających w pamięć ról stworzył Jan Frycz jako Dario.
| Tytuł | Forma | Znaczenie dla historii |
|---|---|---|
| „Ślepnąc od świateł” | Serial i powieść | Początek historii Kuby lub Jacka oraz jego wejścia w świat narkotyków i przemocy. |
| „Dawno temu w Warszawie” | Powieść | Kontynuacja losów bohaterów, większa skala konfliktu i Warszawa pogrążona w kryzysie. |
Warto pamiętać o różnicy imienia głównego bohatera. W książce pojawia się Jacek Nitecki, natomiast w serialu został przedstawiony jako Kuba Nitecki. To ta sama centralna postać, ale zmiana potrafi zdezorientować osoby, które najpierw oglądały ekranizację, a dopiero potem zaczęły czytać.
O czym opowiada książkowa kontynuacja
„Dawno temu w Warszawie” nie jest prostym powtórzeniem pierwszej części. Historia rozszerza perspektywę i pokazuje miasto, w którym dawne układy nie zniknęły, tylko zmieniły formę. Warszawa staje się tu pełnoprawną bohaterką, a nie wyłącznie tłem dla działań przestępczego środowiska.
Fabuła obejmuje kilka etapów czasowych, od wydarzeń rozpoczynających się w 2014 roku po okres pandemii. Żulczyk wykorzystuje ten przeskok, aby pokazać nie tylko osobiste konsekwencje wcześniejszych decyzji, lecz także społeczne napięcia, izolację i lęk, które szczególnie mocno wybrzmiały około 2020 roku.
Przeczytaj również: Kucharka z Castamar - Czy ten serial to coś więcej niż romans?
Jacek, Dario i Marta Pazińska
Jacek pozostaje postacią uwikłaną w konsekwencje dawnego życia, ale nie jest już wyłącznie samotnym specjalistą od dostarczania narkotyków. Dario nadal działa jak symbol przemocy pozbawionej hamulców, choć jego obecność i wpływ na innych mają w kontynuacji bardziej niejednoznaczny charakter.
Dużo ważniejszą rolę otrzymuje Marta Pazińska, znana jako Pazina. Jej perspektywa pozwala zobaczyć ludzi pozostających na obrzeżach systemu, zwłaszcza młodzież i osoby pozbawione bezpiecznego miejsca. To właśnie ten wątek sprawia, że książka nie jest wyłącznie gangsterską opowieścią, ale także historią o samotności, opiece i próbie ratowania innych.
W mojej ocenie największa różnica między obiema częściami polega na skali. Pierwsza historia była bardziej skupiona na jednym bohaterze i kilku dniach jego życia. Kontynuacja jest szersza, bardziej rozproszona i społeczna, dlatego nie każdemu spodoba się w takim samym stopniu.
Dlaczego ekranizacja może być trudniejsza niż pierwszy serial
Pierwszy sezon dało się zbudować wokół zwartego napięcia. Widz obserwował kolejne dni z życia człowieka, który próbował utrzymać kontrolę, podczas gdy jego uporządkowany świat rozpadał się krok po kroku. Taki model dobrze działa w telewizji, bo każda część mogła prowadzić do następnego punktu kryzysowego.
Druga książka jest bardziej rozbudowana. Ma wielu bohaterów, szersze tło społeczne i kilka porządków czasowych. Ekranizacja musiałaby zdecydować, które wątki zachować, a które skrócić. To może dać ambitny, wielowątkowy serial, ale również produkcję nierówną, jeśli twórcy spróbują zmieścić całą powieść bez wyraźnej selekcji.
Trudnością byłoby również odtworzenie atmosfery pandemii bez popadania w publicystyczność. Ten element jest ważny dla świata przedstawionego, lecz po przeniesieniu na ekran może szybko zdominować opowieść. Najlepsza adaptacja powinna potraktować go jako warunek działania bohaterów, a nie jedyny temat serialu.
Nie zakładałbym też automatycznie, że powróci cała obsada znana z pierwszej części. Ostateczna decyzja zależałaby od scenariusza, dostępności aktorów i tego, czy twórcy chcieliby kontynuować estetykę pierwszego serialu, czy stworzyć opowieść bardziej zespołową.
Gdzie obejrzeć pierwszą część historii
Jeżeli chcesz przygotować się do lektury książki, zacznij od serialu „Ślepnąc od świateł”. Według aktualnych zestawień streamingowych w Polsce produkcja jest dostępna między innymi w Playerze oraz HBO Max, a oferta może zmieniać się zależnie od licencji i aktualnego katalogu.
To serial dla widzów, którzy lubią ciężki klimat, moralną niejednoznaczność i opowieści bez łatwego podziału na dobrych oraz złych. Nie polecałbym go jako lekkiego kryminału na jeden wieczór. Ma około ośmiu godzin, ale działa raczej jak długi, mroczny film podzielony na odcinki niż klasyczna seria z osobnymi sprawami.
Przed seansem warto nastawić się na powolniejsze tempo, mocne sceny przemocy i dużą rolę obrazu oraz muzyki. Właśnie styl wizualny i atmosfera robią tu ogromną różnicę, dlatego oglądanie pojedynczych odcinków w pośpiechu może osłabić efekt.
Czy warto czekać na serialową kontynuację
Jeśli polubiłeś „Ślepnąc od świateł”, książka „Dawno temu w Warszawie” jest naturalnym następnym krokiem. Nie traktowałbym jej jednak wyłącznie jako scenariusza przyszłego sezonu. To samodzielna, obszerna powieść, która rozwija świat przedstawiony i przesuwa akcent z osobistej historii Jacka na szerszy obraz miasta, przemocy i społecznego wykluczenia.
Na ekranizację warto czekać z umiarkowanymi oczekiwaniami. Materiał ma potencjał na mocny serial, ale wymaga od twórców rozsądnego skrócenia fabuły i zachowania wielogłosowości. Dopóki nie pojawią się oficjalne informacje o zamówionym sezonie, obsadzie i terminie premiery, najuczciwiej mówić o projekcie możliwym, lecz niepotwierdzonym.
Moja rekomendacja jest konkretna: obejrzyj najpierw ośmioodcinkowe „Ślepnąc od świateł”, a potem przeczytaj kontynuację bez czekania na ekran. Dzięki temu dostaniesz pełniejszy obraz tej warszawskiej historii i unikniesz rozczarowania, że wyszukiwany serial wciąż pozostaje raczej oczekiwaną adaptacją niż gotową produkcją.